Uncategorized

Odcinek 126 – Koniec Świata


Pinta Koniec Swiata

Po bardzo długiej przerwie zapraszam na ponowne przygody z piwem z browaru kontraktowego Pinta. Tym razem omawiam piwo Koniec świata, w egzotycznym gatunku sahti. Co to jest sahti? Tego dowiecie się słuchając podcastu. Długość odcinka 12:38.

Pobierz odcinek!

Pinta Koniec Swiata 3

Pinta Koniec Swiata 2


Pinta Koniec Swiata 4


Pinta Koniec Swiata 1

Reklamy

8 thoughts on “Odcinek 126 – Koniec Świata

      • Grodziskie chyba trudno znaleźć. W filmie Kopyry o grodziskim na przykładzie jana szały mówi że trafić na takie piwo to rzadkość. Ja powiem od siebie, że piwo Pinty Alla Grodziskie jest najgorszym trunkiem jakie miałem w ustach. Idea grodziskiego mnie zachęciła – 3 % alkoholu, orzeźwiające, mocno „nabąblowane” no i przydymione bukiem – skoro lubię wędzone ryby, sery szynki, mięsa – pomyślałem, że tu będę zachwycony. I tak: aromat słaby, delikatnie wyczuwalny – ok. Smak-lekki, czuć goryczkę MAŁą ale DŁUGĄ, aż za długą. Goryczka z tylnej części języka nie schodziła baaaardzo długo. Co zupełnie mi się nie podobało, nie wiem może to kwestia mojego języka 🙂 Co następuje dalej – wypiłem połowę i mówię : no nie, dalej nie dam rady bo zwymiotuję. Więc wypiłem na pół z drugą osobą. I teraz co najgorsze: im więcej mijało czasu, tym bardziej robiło mi się niedobrze. Czułem jakby cały przełyk oblepił mi się jakąś lekko oleistą smołą, która chciała wyjść podczas odbijania mi się (a przecież mało gazu jednak to piwo ma!) a wyjść nie chciała. Przypomniało mi się jak się zatrułem kiedyś i miałem podobne uczucie – chce się wymiotować a człowiek nie może – tu miałem podobnie, jednak zamiast wymiocin chciało mi się wypluwać uczucie „smoły” z przełyku, krtani, itd.

        Zastanawiałem się czy to nie wina temperatury-przecież podałem zgodnie z intrukcją. Wcześniej jadłem 2 godziny obiad. Piwo zagryzałem skórką suchego DOBREGO chleba na zakwasie – więc nie moglem się zatruć czymś innym. Piwo w połączeniu z chlebem potęgowało uczucie goryczki z tyłu języka. Więc dałej sobie spokój z przegryzką. Już po wypiciu szklanki [250ml] (stan od godziny 21 utrzymywał się do 1 w nocy!!!) zastanawiałem się cy nie jestem uczulony na dym? Albo buk? Nie wiem czy to możliwe 🙂 Ale, że nie byłem odosobniony w moich odczuciach, to niestety ta druga osoba , która wypiła drugą szklankę ….. też jej było NIEDOBRZE! Dokładnie podobne objawy! MASAKRA! Piłeś to piwo w ogóle? Piłeś jakieś piwa „dymione”, wędzone? Wystąpiły takie objawy komuś kogo znasz/słyszałeś?

        Ja powiem, że już nigdy nie kupie pinty, ale ŻADNEGO PIWO WĘDZONEGO, CZY PODDYMIONEGO. MASAKRA TOTALNA!!!!!

      • Piłem kilka rodzajów piw dymionych/wędzonych i nigdy nic podobnego mi się nie zdarzyło. Ani o takich objawach nie słyszałem. Może piwo było popsute?

        Piłem również grodziskie z Pinty, ale tak dawno temu, że niewiele pamiętam ze smaku. Ale na 100% nie było w nim niczego tak złego, jak w Twoim opisie.

      • Może było popsute – nie wiem. Chyba wyczułbym to podczas picia. W dodatku dwie osoby mialy takie same odczucia. Piwo w sklepie leżało w zaciemnionym miejscu (ale nie w lodówce) sklep w ogóle w podziemiu więc słońca brak. Nie wiem. Ale konkuzję mam taką że „wędzonka” w piwie na pewno nie orzeźwia. Rozumiem cytrusy, banany etc, ale jeśli ktoś chce się orzeźwić wędzonką to ciekawe czy je steka na śniadanie. Nie wiem jak można się orzeźwiać dymem. Nie pojmuję.

  1. Oki, wiem mało komentów, ale kiedy nastepny podkast. Stali słuchacze czekają.
    ps.Jakbys kiedyś jechał do Irlandii to daj znać, może się przydam. Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s